Niestety każdy ma jakieś problemy, niektórzy większe, niektórzy mniejsze, ale nie ważne. Każdy je ma i nikt tego nie zmieni. Teraz jej miejsce zamieszkania to Belfast, czasami Warszawa, a kiedyś ?!? To było całkowicie co innego. Jakaś mała wieś, w której kompletnie nic, a nic się nie dzieje. No i co na to poradzić ?!? Przecież jest mała, nic się nie da z tym zrobić. Jednak marzenia zawsze były, są i pewnie będą długo nam obecne. Tą historią chciałabym wam coś przekazać, tylko nie wiem czy ktoś to będzie czytał i czy ktoś weźmie sobie to do serca i czy kogoś to zaciekawi.
Na początku historia opowiada o problemach nastolatków. Dorośli myślą, że w tych czasach to dzieciaki mają wszystko. Może i mają lepiej, ale z drugiej strony też mają gorzej. Wszystkiego są plusy i minusy.
Nie przedłużając tego wstępu chciałam wam przedstawić bohaterkę tego opowiadania:
Weronika ma czternaście lat. Chodzi do drugiej gimnazjum. Przez całą podstawówkę bardzo dobrze się uczyła, miała świadectwa z czerwonym paskiem oraz wzorowe zachowanie. Niestety w gimnazjum całkowicie się zmieniła. Swoje długie blond włosy przemalowała na czarno, zmieniła styl, przestała się uczyć, więc ledwo została klasyfikowana do kolejnej klasy. Zaczęła grać na gitarze oraz perkusji. Naprawdę świetnie jej to wychodziło. Do tego zainteresowała ją fotografia. Jeździła na różne koncerty, pokazy i ciągle robiła zdjęcia. Miała również talent wokalny, po prostu coś niesamowitego.
Niestety szkoła to było dla niej piekło. Nikt jej nie lubił, wszyscy się śmiali do tego jeszcze wszystkie inne kłopoty zwalały się jej na głowę. Masakra jakaś ;/
Co sądzicie po wstępie ? Proszę o szczere opinie, a ja zabieram się za pierwszy rozdział ! ;*

Będę czytała :)
OdpowiedzUsuń